Holothele incei Email

Przedstawię dziś próbę rozmnożenia Holothele incei. Bardzo chciałem, aby wszystko się powiodło – tym bardziej, że to moje pierwsze rozmnożenie, ale niestety zawaliłem sprawę – niestety przez własną głupotę. Ale zacznę od początku i opiszę w kilku punktach swoją „przygodę” z rozmnożenia.

1)
Skompletowanie pary
Samica – kupiona jako maluszek L2. U mnie obecna od 18.08.2009 r. Wylinki, jakie przeszła:
L3 – 21.09.2009 r.
L4 – 29.10.2009 r.
L5 – 24.11.2009 r.
L6 – 03.01.2010 r.
L7 – 08.02.2010 r.
L8 – 30.03.2010 r.
L9 – 06.06.2010 r.
L10 – 07.02.2011 r.
W maju 2009 roku zabrałem ją na lubelską giełdę, gdzie jeden z hodowców wyseksował ją na samca. Przez cały rok żyjąc w błędzie próbowałem ją sprzedać jako samca jednak nie było chętnych. Oczekując na ostatnią wylinkę a miał już 3,3 cm DC okazało się, że po wskoczeniu na L10 nie miał ani bul busów ani haków. Wrzuciłem na forum zdjęcia podwozia i okazało się, że samiec zmienił płeć i jest już dorosłą samicą – 3,5 cm DC. Oto ona:

Samiec – zakupiony od sekserki c4n. 24.03.2011 r. dotarł do mnie pocztą. Był dorosły (ostatnia wylinka 12.02.2011 r.) i miał 2,2 cm DC.

2) Przygotowanie do dopuszczenia
Przeniosłem samicę do większego pojemnika, gdzie natychmiast rozpoczęła budować gniazdo. Kilka dni poświęciłem na podkarmienie samicy a i samczyk nie pogardził karaczanem. Po nakarmieniu przyszedł czas na dopuszczenie.

3) Dopuszczenie
Odbyło się 26.03.2011 r. Wpuściłem samca do pojemnika z samicą. Wyglądał przy niej jak karzeł. Jednak nie wahał się ani sekundy i ruszył w stronę gniazda. Po wyjściu samicy zaczął się delikatnie trząść. Samica zaczęła go odpychać odnóżami ale on wytrwale ją podnosił. Nie zaobserwowałem zaczepienia, a samica po pierwszym podejściu uciekła do gniazda. Samiec nieco się wycofał ale po chwili znów doszło do uścisku, jednak i tym razem nie zauważyłem czy był skuteczny. Postanowiłem zostawić samca razem z samicą. Następnego ranka samica nosiła samca w swoich chelicerach i byłem przekonany, że nic z tego nie będzie. Zdjęcia z dopuszczenia:

4) Czas po dopuszczeniu
Robiąc porządki przy hodowli 23.04.2011 r. przestawiłem pojemnik z samicą na kabel grzewczy – wcześniej stał na półce nie ogrzewany (temperatura pokojowa ~21°C). Kabel z pewnością podniósł temperaturę w pojemniku.

5)
Kokon
Budowy kokonu nie widziałem. 29.04.2011 r. po zroszeniu podłoża zauważyłem kokon. Samica zbudowała go pod podłożem i siedziała na nim. Kokon odebrałem samicy 11.05.2011 r. i od razu go otworzyłem. Były w nim same jajka – zrozumiałem, że zbyt wcześnie go odebrałem. Wyglądał tak:

6) Inkubacja kokonu
Zszyłem kokon i postanowiłem sam inkubować. Umieściłem go w niewielkim pojemniku na wielu warstwach gazy, od góry przykryłem również gazą. Pojemnik umieściłem w fauna boksie, do którego wlałem wodę – zajmowała ~3 cm wysokości dna. W inkubatorze utrzymywałem temperatura 29-30°C i wilgotność ~75%. 2-3 razy dziennie kokon przekręcałem. Czuć było jak jajka luźno przemieszczają się - znaczy się były w dobrej formie.

19.05.2011 r. otworzyłem ponownie kokon:

Było w nim dwie sztuki nimf I, a w wielu jajkach widoczne były odnóża nimf, które lada moment miały się wykluć. Zrobiłem kolejny – jak się okazało krytyczny błąd – wysypując jajka na gazę. Od tego czasu wszystko zaczęło się psuć. Powstające nimfy wysychały, część jajek pociemniało a pozostałe posklejały się. Niestety były do wyrzucenia, ocalało jedynie dwi  nimfy, które wykluły się będąc jeszcze w kokonie.

7) Ilości - podsumowanie
Policzyłem wszystkie jajka. Kokon okazał się bardzo pokaźny - jajek było w sumie 147 sztuk. Z dwóch nimf tylko jedna przeszła na N2, druga niestety padła podczas wylinki z powodu – wydaje mi się – zbyt niskiej wilgotności. Na chwilę obecną (30.05.2011 r.) ostała się jedna nimfa II.

Mam nadzieję, że opis ten pomoże niektórym uniknąć podobnych błędów, dzięki czemu ich próby rozmnożeń powiodą się.

Autor: mario_a


Samica:

Wiek: ~1,5 roku - L9

Ostatnia wylinka: 21.02.2012 r.

Wielkość: 3 cm DC (zaraz po wylince)

Samiec:

Ostatnia wylinka: 23.02.2012r

Wielkość: ~2,5DC

Pierwsza kopulacja:

Data: 21.03.2012 r. ; około godziny 19:00

Przebieg: wszystko trwało kilka minut; zero agresji z obu stron, wszystko wzorowo

Miejsce: faunabox samicy

Druga kopulacja:

Data: 26.03.2012 r. ; godzina 13:43 - kopulacja po około dwóch godzinach od wpuszczenia samca

Przebieg: długo trwało zanim cokolwiek się wydarzyło, para już znacznie mniej chętnie współpracowała, ale nadal zero agresji

Miejsce: faunabox samicy

 

Pająki kopulowały prawdopodobnie jeszcze dwa razy w ciągu kilku następnych dni, ale nie było dane mi tego zaobserwować, gdyż wszystko trwało zbyt długo i zostawiłem zwierzęta bez opieki.

 

Kokon:

Data złożenia: 03.05.2012 r.

Czas od pierwszej kopulacji: 43 dni

Otworzenie kokonu:

Data: 01.06.2012 r.

Czas od wytworzenia kokonu: 29 dni

Stadium rozwoju młodych: NII

Pierwsze L1:

Data: 06.06.2012r

Czas po opuszczeniu kokonu: 5 dni

Ilość młodych:

Żywych: 100 szt.

Martwych: 1 szt. - nie poradziła sobie z wyjściem z jaja

Fotorelacja:

Samica:

Samiec:

Samica z kokonem:

Nimfy II zaraz po opuszczeniu kokonu:

L1:

Martwa niedoszła nimfa I:

Samica z młodymi w gnieździe:

________________________

Drugi kokon:

Samica zabunkrowała się w gnieździe 16.08.2012 r.

Miesiąc później (tj. 16.09.2012 r.) zniecierpliwiony rozgrzebałem trochę gniazdo pająka nie wiedząc czego się spodziewać - kokonu, wylinki, czy martwej samicy. Na szczęście był to kokon.

Fotorelacja:

Jedno z młodych pierwszego kokonu:

Samica która stworzyła oba kokony:

Autor: barteko