Rodzaj:Psalmopoeus spp. Gatunek: pulcher Wiek samicy: około 2 lat, samica po 11 wylince. Wielkość: Ciało: 5,5 cm; Rozstaw odnóży: 14 cm Doświadczenie samicy: W roku 2009 złożyła kokon, przeżyły 3 szt. Data ostatniej wylinki: 2010-05-08 Wiek samca: 1,5 miesiąca po ostatniej wylince. Opis kopulacji: 2010-07-05 – Samiec po wejściu do zbiornika samicy intensywnie bębnił i zachęcił samicę do wyjścia z gniazda. Doszło do dwóch zbliżeń, przy czym samiec naprzemiennie wkładał bulbusy do otworu płciowego samicy. Cała kopulacja trwała 20 minut. 2010-07-18 - Kopulowały drugi raz. Musiałem wygonić samiczkę z gniazda bo samiec nie mógł jej wywabić. Tym razem kopulowały dłużej, mimo to samiec przekazał nasienie. Warunki w zbiorniku: Terrarium 20x20x35 cm Podłoże: włókno kokosowe Wilgotność: podłoże stale wilgotne. Temperatura: 23-25*C Data zrobienia kokonu: 2010-10-02 Data odebrania kokonu: 2010-11-02, kokon z zewnątrz miękki, nie ma odbarwień, średnica 4-5 cm. W środku znajdują się nimfy 2. Rodzaj inkubatora: Postanowiłem wypróbować inny typ inkubatora. Pająki znajdowały się na w małym pudełku wyłożonym suchą chusteczką, które było włożone do pojemnika z ziemią, zamknięte pokrywą z dziurkami. Temperatura w inkubatorze: 22-24 *C Przebieg rozwoju nimf: Nimfy rozwijały się wzorowo, wszystkie równe, silne, żywotne. Stopniowo ciemniały. W 27 dniu inkubacji zaczęły linieć i pojawił się problem. Pierwsze 3 nie wyszły z wylinek, kolejne również miały z tym problem. Postanowiłem zwiększyć wilgotność i temperaturę. Dogrzewałem je do 26*C, przełożyłem chusteczkę z nimfami na wilgotną ziemie, miały bezpośredni kontakt z wilgocią. Zwiększył się procent przeżywających wylinki Łączna ilość pająków: Rezultat to 50 szt. które wyszły z wylinek oraz 100 szt. które padły. Wnioski: Wydaje mi się, że pierwszorzędny wpływ na inkubacje miała wilgotność i temperatura, powinienem dogrzewać inkubator do 26*C, z nocnymi spadkami do 22*C. Wówczas wzrosła by wilgotność powietrza wewnątrz inkubatora i nimfy miały by większe szanse na bezproblemową wylinkę. Drugorzędny problem pojawił się z inkubatorem, po przełożeniu nimf na wilgotny ręcznik lepiej sobie radziły, jednak na tym etapie już była zwiększona wilgotność oraz temperatura.